UFC

UFC Vegas: Kape vs. Almabayev – wyniki i relacja na żywo

Wyniki i relacja na żywo z gali UFC Fight Night: Kape vs. Almabayev, która odbywa się w Las Vegas.

W walce wieczoru Manel Kape (21-7) pokonał Asu Almabayeva (21-3) przez techniczny nokaut w rundzie trzeciej. Pełna relacja z pojedynku i nagranie nokautu – tutaj.


Niesamowity charakter i serce do walki – z których wcześniej nie słynął – pokazał w co-main evencie Cody Brundage (11-6), który skrzyżował rękawice z Julianem Marquezem (9-6).

Początek walki należał do Brundage’a, który rozbijał Marqueza dobrymi uderzeniami, raz nawet mocno nim wstrząsając. Marquez jednak – pomimo iż już rozbity – broni nie składał, starając się odgryzać. W końcu grzmotnął Brundage’a potężnym prawym, wybijając mu ochraniacz na zęby. Rzucił się następnie z kanonadą uderzeń na uwięzionego na ogrodzeniu Brundage’a! Wydawało się, że sędzia zaraz przerwie walkę, ale… Tym razem Brundage broni nie złożył – odpowiedział własnymi uderzeniami, wybijając ochraniacz Marquezowi! Obaj okładali się bez ochraniaczy na szczęki! Marquez rozbijał rywala, ale ten starał się bronić, odpowiadać. W końcu sędzia przerwał walkę – w trakcie wymiany – wkładając obu ochraniacze.

Po wznowieniu Marquez ruszył z kolejnymi bombami na Brundage’a, ale ten zagryzł zęby i poszedł na wymiany, na ogień odpowiadając ogniem. Trafił potężnym kolanem, poprawił podbródkiem, dołożył serię kolejnych ciosów, soczystym prawym sierpem rzucając Marqueza na deski! Doskoczył do niego z barażem uderzeń, zmuszając sędziego do przerwania zawodów.


W starciu o Top 15 wagi lekkiej skazywany na porażkę Nasrat Haqparast (18-5) po świetnym widowisku pokonał na pełnym dystansie Estebana Ribovicsa (14-2). Pełna relacja z walki – tutaj.


William Gomis (14-3) i Hyder Amil (11-0) dali ostrą, pełną wymian walkę – a to za sprawę wściekle od początku do końca nacierającego Amerykanina.

W pierwszej odsłonie z agresji Amila niewiele jednak wynikało. Gomis świetnie pracował po łuku, rozbijając rywala szybkimi jak błyskawica ciosami. Gdy ten natomiast doskakiwał z ciosami, Francuz przenosił walkę w klincz, tam neutralizując ofensywę rywala.

W drugiej rundzie walka się wyrównała. Amil nadal sporo przyjmował, ale przedzierał się przez uderzenia Gomisa, coraz częściej dosięgając go własnymi uderzeniami na siatce.

Trzecia odsłona należała już do Amila, który nadal wściekle nacierał, podczas gdy Gomis wyraźnie osłabł. Amerykanin zdołał nawet zaliczyć obalenie, ale i w stójce rozdawał karty – pomimo iż inkasował nadal sporo ciosów i kopnięć – głównie frontali na korpus – nie zwalniał tempa, zasypując Francuza gradem uderzeń.

Sędziowie nie byli jednogłośnie. Orzekli o zwycięstwie Hydera Amila w stosunku 2 x 29-28, 28-29. Dla Amerykanina była to trzecia wygrana w oktagonie UFC.

William Gomis doznał pierwszej porażki pod egidą amerykańskiego giganta, gdzie jegi bilans wynosi teraz 4-1.


Gremialnie skreślany Sam Patterson (13-2-1), specjalizujący się raczej w grapplingu, już w pierwszej rundzie znokautował faworyzowanego i wcześniej niepokonanego Danny’ego Barlowa (9-1).

Amerykanin co prawda od początku walki wywierał presję, urządzając sobie polowanie na miotającego się przy ogrodzeniu Brytyjczyka – dosięgnął go nawet kilkoma dobrymi uderzeniami – ale w jednej z wymian Patterson, zamknięty na ogrodzeniu, odgryzł się prawym sierpem, wyraźnie wstrząsając Barlowem. Ruszył za naruszonym rywalem, prawym posyłając go na deski. Gdy ten wracał na nogi przy siatce, Brytyjczyk grzmotnął go potężnym prawym, następnie dzieła zniszczenia dopełniając uderzeniami z góry.

Sam Patterson wygrał w ten sposób swoją trzecią walkę z rzędu, szlifując swój bilans w oktagonie do 3-1. Jedynej porażki doznał w debiucie, gdy jeszcze wojował w wadze lekkiej. W półśredniej idzie jak burza.


W walce wieńczącej kartę wstępną kartę wstępną Mario Pinto (10-0) ciężko w drugiej rundzie znokautował Austena Lane’a (13-6). Pełna relacja i nagranie nokautu – tutaj.


Agresywnie jak zawsze usposobiony Chepe Mariscal (18-6) nie miał żadnych problemów z pokonaniem Ricardo Ramos (17-7). Amerykanin wyraźnie wygrał dwie pierwsze rundy, presją i agresją męcząc Brazylijczyka, którego wielokrotnie zamykał na ogrodzeniu, tam zarzucając go kanonadą uderzeń. Nie stronił też od obaleń, gdy nadarzała się do nich okazja. Swoje pojedyncze momenty Ramos miał tylko dzięki obrotowym łokciom, ale nawet jeśli trafiał czysto, Mariscal nic sobie z nich nie robił.

W trzeciej odsłonie Mariscal dał Ramosowi nieco więcej przestrzeni, skupiając się na kontroli dystansu, ale i tak trafiał częściej.

Sędziowie dopełnili formalności, punktując zgodnie w stosunku 3 x 30-27 dla Chepe Mariscala, który wyśrubował swój bilans w UFC do 5-0.


Zdecydowanie preferujący szermierkę na pięści Danny Silva (10-1) w dwóch pierwszych rundach spychał do defensywy Lucasa Almeidę (15-4). Był pięściarsko sprawniejszy, choć na Ilię Topurię nie wyglądał, mając chwilami problemy z dosięganiem rywala. Nie grzeszył też szczególnie aktywnością. Brazylijczyk walczył jednak płochliwie w półdystansie, choć w dystansie notował sporo sukcesów pod kątem kopnięć. Amerykanin wplótł w swoje poczynania próby zapaśnicze, jedną w końcówce rundy drugiej finalizując.

W trzeciej odsłonie Almeida przejął stery walki w swoje ręce, zachowując więcej paliwa w baku. Silva niby szczególnie skory do oddawania pola nie był, ale jego aktywność wołała o pomstę do nieba.

Sędziowie nie byli jednogłośni, wskazując na Danny’ego Silvę w stosunku 2 x 29-28, 28-29.


W pojedynku otwierającym galę Ramazan Temirov (19-2) wygrał dwie pierwsze rundy z Charlesem Johnsonem (17-7). W pierwszej nacierał, rozpuszczając ostre bomby w półdystansie, tu i ówdzie polując na obrotówki. W drugiej walczył ze wstecznego, ale i tak był aktywniejszy od wyjątkowo biernego Amerykanina. W trzeciej odsłonie Johnson w końcu podkręcił tempo, poszukał uderzeń – i był wyraźnie skuteczniejszy, dosięgając Uzbeka dobrymi ciosami. Nie był jednak w stanie go skończyć.

Werdykt był formalnością. Sędziowie orzekli jednogłośnie w stosunku 3 x 29-28 o zwycięstwie Ramazana Temirova. Bilans Uzbeka w UFC wynosi 2-0.

Seria czterech kolejnych zwycięstw Charlesa Johnsona dobiegła końca.

Wyniki UFC Vegas: Kape vs. Almabayev

Walka wieczoru

125 lb: Manel Kape (21-7) pok. Asu Almabayeva (21-3) przez TKO (ciosy), R3, 2:16

Co-main event

185 lb: Cody Brundage (11-6) pok. Juliana Marqueza (9-6) przez TKO (ciosy), R1, 4:45

Karta główna

155 lb: Nasrat Haqparast (18-5) pok. Estebana Ribovicsa (14-2) niejednogłośną decyzją (2 x 29-28, 28-29)
145 lb: Hyder Amil (11-0) pok. Williama Gomisa (14-3) niejednogłośną decyzją (2 x 29-28, 28-29)
170 lb: Sam Patterson (13-2-1) pok. Danny’ego Barlowa (9-1) przez TKO (ciosy), R1, 3:10

Karta wstępna

265 lb: Mario Pinto (10-0) pok. Austena Lane’a (13-6) przez KO (prawy sierp), R2, 0:39
145 lb: Chepe Mariscal (18-6) pok. Ricardo Ramosa (17-7) jednogłośną decyzją (3 x 30-27)
145 lb: Danny Silva (10-1) pok. Lucasa Almeidę (15-4) niejednogłośną decyzją (2 x 29-28, 28-29)
125 lb: JJ Aldrich (14-7) pok. Andreę Lee (13-11) jednogłośną decyzją (2 x 30-27, 29-28)
125 lb: Ramazan Temirov (19-2) pok. Charlesa Johnsona (17-7) jednogłośną decyzją (3 x 29-28)

Wszystkie walki UFC można obstawiać w Fortunie z ZAKŁADEM BEZ RYZYKA – DO 100 ZŁ

Fortuna Online to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych firm jest zabroniona. Hazard wiąże się z ryzykiem.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Back to top button