„Mnie do defensywy nie spychał, krzycząc mi prosto w twarz” – Jared Cannonier chętnie da szansę na odkupienie Seanowi Stricklandowi
Jared Cannonier zaprosił w oktagonowe tany nowego mistrza wagi średniej Seana Stricklanda i wyjaśnił, dlaczego takie zestawienie ma sens.
Od czasu australijskiej gali UFC 293, w ramach której doszło do zmiany na szczycie kategorii średniej – skazywany na pożarcie Sean Strickland rozbił na pełnym dystansie Israela Adesanyę – Dricus Du Plessis haruje jak zły, aby medialnie przygotować fundamenty pod starcie z nowym mistrzem. Afrykaner udzielił wielu wywiadów, w których uzasadniał swoje pretensje do tronu.
Tymczasem do rajdu o oktagonowe usługi Tarzana włączył się właśnie jedyny zawodnik kategorii średniej, który w swoim sportowym CV posiada wiktorię nad aktualnym mistrzem – Jared Cannonier.
Killa Gorilla i Tarzan zmierzyli się w grudniu zeszłego roku. Po 25 minutach kickbokserskiego boju, toczonego w niespiesznym długimi fragmentami tempie, sędziowie niejednogłośnie orzekli o zwycięstwie Cannoniera. Strickland do dzisiaj jest przekonany, że decyzja ta słuszna nie była.
W czwartek Jared opublikował na Instagramie nagranie, w którym przedstawił swoje argumenty na rzecz titleshota.
– Jeśli jesteście prawdziwymi fanami sportów walki – jak ja – i nie śledzicie sportu dla gównianych aktorzyn i ich teatrzyków, to wiecie, że taką walkę trzeba zestawić – powiedział. – Pokonałem mistrza i mam na to dowody w postaci dwóch czeków.
– Mnie do defensywy nie spychał, krzycząc mi prosto w twarz. Nikt mi tego nie robi. Jedyny inny zawodnik wagi średniej, który go pokonał, już zniknął. Walczył z nim inaczej niż ze mną. Jakby tego było mało, sam powiedział, że ze mną „walczył jak pi*da”. Oto więc daję ci szansę, na odkupienie, Seanie Stricklandzie. Pójdźmy w męskie tany, bracie.
Jared Cannonier zdominował ostatnio Marvina Vettoriego i może pochwalić się serią dwóch wygranych. Był rezerwowym do walki wieczoru australijskiej gali.
Kompletną ciszę w temacie potencjalnego rewanżu z Seanem Stricklandem zachowuje Israel Adesanya – zawodnik, który wydaje się liderem w rajdzie po oktagonowe usługi nowego mistrza. W jego imieniu medialnie harcuje natomiast trener Eugene Bareman.
Mistrzowskich aspiracji nie ukrywają też Khamzat Chimaev i Paulo Costa, którzy skrzyżują rękawice podczas październikowej gali UFC 294 w Abu Zabi. Zwycięzca – szczególnie jeśli wygra w dominującym stylu – niewątpliwie włączy się do rajdu o tron.
Fortuna Online to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych firm jest zabroniona. Hazard wiąże się z ryzykiem.