Gegard Mousasi chciał walczyć z Timem Kennedym na UFC 206
Gegard Mousasi ujawnia, że był gotowy wziąć walkę z Timem Kennedym na gali UFC 206, ale organizacja najprawdopodobniej nie jest tym zainteresowana.
Pierwotnie Tim Kennedy i Rashad Evans mieli skrzyżować rękawice na nowojorskiej gali UFC 205, ale tamtejsza komisja nie dopuściła tego drugiego do walki z powodów zdrowotnych. Ich walkę przełożono na UFC 206, które odbędzie się 10 grudnia w Toronto, ale po raz kolejny Evans nie przeszedł testów medycznych.
Kennedy jednak garnie się do walki – zdążył na Twitterze rzucić wyzwanie Vitorowi Belfortowi, Andersonowi Silvie, Patrickowi Cote a nawet Brockowi Lesnarowi.
Tymczasem okazuje się, że inny zawodnik chętnie skrzyżowałby z nim rękawice za dwa tygodnie w Kanadzie.
Mogłem wejść i walczyć z Kennedym. Poprosiłem menadżera, aby zapytał o tę walkę, ale nie sądzę, aby UFC było szczególnie chętne na zestawienie tego starcia.
– powiedział na falach SiriusXM Rush rozpędzony serią czterech kolejnych wiktorii Gegard Mousasi.
Zapytaliśmy ich, ale nie uzyskaliśmy żadnej odpowiedzi, więc do tej walki nie dojdzie.
Ormianin pozostaje ostatnio bardzo aktywny – w ostatnich pięciu tygodniach stoczył dwie walki, ubijając najpierw Vitora Belforta a następnie rewanżując się Uriahowi Hallowi w ostatnią sobotę na gali UFC Fight Night 99 w Belfaście.
W kontrakcie z UFC Mousasiemu pozostały dwie walki. Nie ukrywa, że mierzy w pas mistrzowski.
Zapytany, czy wyszedłby do walki z Kennedym, gdyby jednak matchmakerzy UFC zmienili jeszcze zdanie, odparł:
Tak, ale wygląda na to, że nie chcą tej walki. Nie wiem, dlaczego, ale jeśli ktoś ma teraz kontuzję, jestem w formie, mogę walczyć. Nie ma problemu.
Innym potencjalnym rywalem Kennedy’ego w Toronto jest Kelvin Gastelum, ale ten najpierw musi uporać się z 6-miesięcznym zawieszeniem, jakie otrzymał od Stanowej Komisji Sportowej w Nowym Jorku za niestawienie się na ważeniu przed galą UFC 205.