„Będę wymieniał z nim ciosy i nie pójdę do parteru” – Michał Oleksiejczuk przed walką z Gianem Villante
Powracający do akcji po rocznym rozbracie z oktagonem Michał Oleksiejczuk opowiedział o konfrontacji z Gianem Villante, z którym zmierzy się podczas gali UFC w Pradze.
Gdy na koniec grudnia 2017 roku Michał Oleksiejczuk debiutował pod sztandarem amerykańskiego giganta, podczas gali UFC 219 mierząc się z Khalilem Rountree, niewielu dawało mu większe szanse.
A jednak młodziutki Polak dał pstryczka w nos wszystkim niedowiarkom i przetrwawszy najcięższe uderzenia kowadłorękiego Amerykanina, porozbijał go na pełnym dystansie, odnosząc premierowe zwycięstwo w oktagonie.
Jego radość nie trwała jednak długo, bo szybko Amerykańska Agencja Antydopingowa (USADA) przydybała go na stosowaniu zabronionych środków i w rezultacie zwycięstwo zmieniono na no-contest, karząc Polaka rocznym zawieszeniem.
Dziś w Pradze podczas gali UFC on ESPN+ 3 Michał Oleksiejczuk powróci do akcji.
Było mi na pewno ciężko, ale wziąłem się w garść.
– powiedział polski półciężki w rozmowie z MMAJunkie.com.
Cały rok ciężko przetrenowałem, więc jestem bardzo głodny walki – tak jak nigdy. Nie mogę się doczekać.
Rywalem Lorda będzie zaprawiony w bojach – starszy o dekadę – Gian Villante, który przeplata ostatnimi czasy zwycięstwa z porażkami, a w oktagonie UFC wojuje od 2013 roku. Dla porównania, pierwszą zawodową walkę Oleksiejczuk stoczył rok później.
Klubowy kolega i serdeczny przyjaciel Chrisa Weidmana nie jest typem zawodnika, który kalkulowałby w klatce – preferuje walkę w stójce, ochoczo nacierając i rozpuszczając ciężkie uderzenia bez specjalnej troski o aspekty defensywne.
Polskiemu zawodnikowi w pełni to odpowiada – również zamierza wymieniać się z rywalem ciosami i kopnięciami.
Taki jest plan. Ja nie kalkuluję.
– powiedział.
Zawsze chcę mocnej walki, dobrej, żeby kibicom się podobało. I tak będzie tym razem. Na pewno będę wymieniał z nim ciosy i nie pójdę do parteru.
Jakiego rezultatu spodziewa się 24-latek?
Ciężko powiedzieć. Mam kilka scenariuszy.
– odpowiedział Michał.
Chciałbym zakończyć to przed czasem, a czy tak będzie, okaże się w sobotę. Chciałbym skończyć tę walkę przed czasem.
*****