Wyniki UFC 228: Tatiana Suarez zmasakrowała Carlę Esparzę – video
Tatiana Suarez włączyła się z przytupem do wyścigu o złoto kategorii słomkowej, demolując Carlę Esparzę podczas gali UFC 228.
Tatiana Suarez (7-0) potwierdziła mistrzowskie aspiracje, w wyróżnionej walce karty wstępnej gali UFC 228 w Dallas deklasując i w trzeciej rundzie ubijając Carlę Esparza (13-6).
Po kilku dystansujących kopnięciach Suarez ruszyła do nóg Esparzy – ta zdołała wybronić pierwszą próbę, ale niedoszła zapaśniczka olimpijska nie wypuściła jej, efektownie przewracając rywalkę pod siatką. Tam z góry rozpętała prawdziwe piekło, terroryzując byłą mistrzynię potężnymi łokciami z góry. Chwilami rzucała nią wręcz jak kukłą, demonstrując nie tylko świetną technikę, ale także zwierzęcą siłę. Esparza próbowała wstawać, robiła, co mogła, aby się wydostać, ale inkasowała bombę za bombą, szczególnie w postaci ostrych łokci. Jej twarz była już cała opuchnięta. Przetrwała jednak do końca pierwszej rundy.
Początek drugiej rundy – Suarez schodzi do nóg, Esparza broni pierwszą próbę, ale przy kolejnej jest bezradna. Ląduje na plecach, ale tym razem z czasem wraca na nogi. Tylko jednak na chwilę, bo Tatiana nie pozwala jej złapać dystansu, w końcu efektownie z klinczu ciskając Esparzą o deski. Tam zmaltretowała ją serią ostrych łokci, choć Carla ponownie zdołała mozolnie wrócić na nogi – tylko jednak na chwilę. Suarez nie wypuściła jej, ponownie kładąc ją na plecach i gnębiąc z góry. Dzielnie walcząca Esaprza cały czas jednak walczyła i ponownie udało jej się wrócić na nogi, a nawet na moment odwrócić pozycję. Na niewiele się to jednak zdało, bo Suarez błyskawicznie ponownie przeniosła walkę do parteru, męcząc rywalkę z góry.
Na otwarcie trzeciej rundy Esparza sama pokusiła się o obalenie – ale zostało ono wybronione i po krótkiej kotłowaninie skończyła na plecach. Tam pod siatką spróbowała zaatakować balachą, zwalniając nieco akcję. Suarez spokojnie przetrwała jednak ten atak, ponownie rozkładając Esparzę na plecach. Tam pomimo harującej jak zła z pleców Esparzy utrzymywała się na górze, ujeżdżając porozbijaną już na tym etapie, ale nadal walczącą byłą mistrzynię jak wytrawny jeździec zranionego już i wyczerpanego byka. Dosiad. Bomba za bombą. Potężne łokcie. Masakra. Sędzia w końcu zlitował się nad Esparzą, przerywając tę krwawą łaźnię.
Complete. Domination. pic.twitter.com/BlgZFzlAlI
— FOX Sports: UFC (@UFCONFOX) September 9, 2018
Po walce zwyciężczyni, dla której jest to czwarta z rzędu wiktoria, rzuciła wyzwanie mistrzyni 115 funtów Rose Namajunas.
*****