„Cain ma pewnego rodzaju problem z UFC” – były mistrz wybierze WWE?
Wszystko wskazuje na to, że były mistrz dywizji królewskiej Cain Velasquez romansuje z WWE w ramach… negocjacji kontraktowych z UFC.
Były mistrz kategorii ciężkiej Cain Velasquez nie był widziany w akcji od ponad dwóch lat, gdy podczas jubileuszowej gali UFC 200 efektownie rozbił Travisa Browne’a. Była to zresztą jedyna walka, jaką stoczył w ostatnich trzech latach – wszystko z powodu kontuzji, które trapiły go nieprzerwanie od 2014 roku.
Rzecz jednak w tym, że kilka tygodni temu trener Caina Velasqueza Javier Mendez z American Kickboxing Academy stwierdził, że jego podopieczny jest od początku 2018 roku w pełni zdrów. Pomimo tego zamiast w oktagonie ostatnimi czasy był widziany w Centrum Sportowym WWE, co wywołało na świecie spore zaskoczenie.
Nie była to zresztą pierwsza przygoda Velasqueza z WWE, bo w lutym tego roku wybrał się też po raz pierwszy na galę tej organizacji, nie ukrywając, że „czuł się jak w domu”.
https://www.instagram.com/p/BfpaBeRHbKW/
Dlaczego zatem pomimo tego, że w kategorii ciężkiej na nadmiar gwiazd narzekać nie można, a Cain Velasquez jest w pełni zdrów, póki co ani widu, ani słychu o jego potencjalnej walce? Rąbka tajemnicy w podcaście Sammy And The Punk udzielił jego klubowy kolega z AKA, Josh Thomson.
Pojechał tam (do Instytutu Sportowego WWE), spróbował, nakręcił promo i zobaczymy, co będzie dalej. Sprawa jest w toku.
– powiedział.
Wydaje mi się, że chodzi o to, że ma pewnego rodzaju problem z UFC. Chciałby podpisać kontrakt, chciałby już wrócić do walki, ale wygląda na to, że nie są skłonni dokonać zmian. Jeśli więc odejdzie, to może przejść do WWE – bo może to zrobić, bo to inny sport. Może więc przejść na emeryturę w jednym sporcie i wskoczyć do udawanych walk.
Myślę, że chodzi o to, że ma stary kontrakt, który był negocjowany na dawnych zasadach. Chyba jeszcze z czasów, gdy po raz pierwszy był mistrzem. Nie wiem, ile dokładnie już lat minęło, ale wydaje mi się, że chce po prostu renegocjować kontrakt.
Z kolei dziennikarz Dave Meltzer doniósł kilka dni temu, że 36-letni Cain Velasquez negocjuje obecnie nową umowę z UFC, a wizyta w Instytucie Sportowym WWE służyła uświadomieniu Danie White’owi i spółce, że zawodnik ma też inne dostępne opcje.
Za ostatni pojedynek – wspomniane zwycięstwo z Browne’em – Velasquez zainkasował $300 tys. Jego kontrakt nie obejmuje bonusów za zwycięstwo. Niewykluczone, że w dzisiejszych czasach, gdy Mark Hunt i Alistair Overeem zarabiają około $700 tys. bez względu na wynik walki, taka stawka już Amerykanina nie satysfakcjonuje.
*****